Google uaktualniło swój program o nowe dane:
- zmieniono podstawową mapę na TrueEarth
- wiekszość powierzchni Niemiec jest teraz dostępna w wysokiej rozdzielczości
- poprawiono jakość zdjęć dla kilku wysp na Pacyfiku
- poprawiono kalibrację zdjęć dla niektórych obszarów
I choć nowe dane cieszą, to sposób w jaki są one prezentowane w GE już nie zachwyca. Google używa jednej warstwy danych, w którą "wtopione" są wszystkie dostępne zdjęcia - zarówno satelitarne jak i lotnicze. Zapewne ma to ułatwić 'zwykłemu' użytkownikowi odnalezienie miejsc, które udostępnione są w wysokiej rozdzielczości. Trzeba jednak przyznać, że nie wygląda to zbyt pięknie...


Dla porównania: NASA World Wind, który korzysta z wielu warstw (w miarę zbliżania się do powierzchni Ziemi ładują się kolejno: Blue Marble, Landsat, a dla USA również USGS)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz