czwartek, grudzień 03, 2009

Bing Maps Explore

Microsoft pokazał nową odsłonę swojego serwisu mapowego. Wersja ta jest w fazie beta i wymaga Silverlight, ale naprawdę warto poświęcić te kilka chwil na instalację wtyczki.

Nie ma sensu dużo pisać, bo słowa i tak nie przekażą wrażeń jakie oferuje Bing Maps w silverlightowym wydaniu. O wiele lepiej po prostu odpalić mapy i przekonać się na własne oczy. (Oczekiwana reakcja to: Wow!)

W każdym razie z poziomu przeglądarki map mamy teraz dostęp do scen z Photosyntha, ulepszonego Bird's Eye (nie tylko dla miast, ale również dla obiektów terenowych jak góry itp.) oraz zdjęć Streetside (w zasadzie odpowiednik Google StreetView...). I co najważniejsze, nie są to po prostu niepowiązane ze sobą i niezależne tryby przeglądania, ale spójna całość (polecam zobaczyć przejścia mapa<>Bird's Eye<>Streetside) zrealizowana w środowisku trójwymiarowym.
Bing Maps jest kolejnym krokiem do czegoś, co określa się angielskim terminem immersion - po polsku byłoby to pewnie coś w stylu otoczenia/zanurzenia w wirtualnej rzeczywistości. Rzeczywistości spójnej i kompletnej, bez skokowych przejść między lokacjami czy ekranów ładowania kolejnych etapów.


Gdyby jednak ktoś chciał koniecznie poczytać więcej o tych i innych nowych funkcjach:
Bing Maps Blog
Mapperz
GeoWebGuru
Geoforum (po polsku)

piątek, listopad 27, 2009

Tiles - mapy w kawałkach

Było już o pobieraniu danych z serwisów internetowych i łączeniu ich w jedną dużą mapę, teraz czas na coś odwrotnego - jak podzielić mapę na kawałki i udostępnić je w sieci. Takie kawałki zwą się po angielsku tiles (kafelki, cegiełki...), zaś sama czynność to tiling [kafelkowanie? głupio brzmi... to może lepiej już 'tajlowanie' ;) ].

Po co w ogóle dzielić? Odpowiedź jest prosta: chodzi o wydajność. Zamiast przesyłać wielkie pliki i ładować je w całości do pamięci lub co chwilę tworzyć obrazki od nowa (czyli tak, jak to jest w przypadku serwera WMS), o wiele lepiej jest z góry pociąć dane na części i udostępniać tylko to, co jest potrzebne w danej chwili użytkownikowi.
W każdym razie bez tajli i tajlowania nie byłoby tych wszystkich serwisów mapowych (Google Maps, Bing Maps) czy wirtualnych globusów (Google Earth, NASA World Wind).

Nie będzie to jednak szczegółowy poradnik krok-po-kroku, a raczej krótki przegląd i omówienie istniejących narzędzi, które ułatwiają w mniejszym lub większym stopniu to zadanie:

GDAL
Nazwa programu nie powinna być obca (przynajmniej niektórym), już kilkakrotnie pojawiała się na blogu. Właściwie od zawsze udostępniał mechanizmy pozwalające na dzielenie rastrów (narzędzia gdalwarp i gdal_translate), natomiast wszystko trzeba było robić ręcznie (samemu ustalać rozmiar plików w px, sposób nazewnictwa, strukturę katalogów itp.).
dstile to pierwszy program, który automatyzował proces tworzenia plików dla World Wind. Pierwotnie (podobnie jak cała biblioteka GDAL, o którą się opiera) dostępny był jedynie w wersji nieokienkowej, potem doczekał się GUI, a nawet przekształcenia go w plugin do WW. Pozwala również na 'destylację' danych wysokościowych (możliwość dodania własnego DEM to obecnie chyba jedna z niewielu zalet WW nad Google Earth...).
gdal2tiles jest narzędziem bardziej uniwersalnym - tworzy pliki graficzne dla Google Earth (+odpowiednie kml), Google Maps, Bing Maps, OpenLayers, Yahoo! Maps, OpenStreetMaps. gdal2tiles jest obecnie częścią GDAL, istnieje też MapTiler, będący po prostu graficzną nakładką na program.
Gdal to Tiles C# - kolejne narzędzie oparte o GDAL (z GUI)

MapCruncher
Narzędzie dedykowane dla map Microsoftu (Bing), ale wynikowe pliki da się wyświetlić również w Google Maps. Użytkownik wgrywa dowolną mapę bez georeferencji (w pliku graficznym, pdf), następnie kalibruje na kilku punktach, a program przetwarza i dzieli ją na kawałki w odwzorowaniu Mercatora.

GMap Creator i Image Cutter
Pierwsza aplikacja służy do konwersji danych wektorowych z pliku shp na pliki i stronę Google Maps, druga działa na rastrach (ale z opisu na stronie wynika, że przeznaczona jest bardziej do zwykłych zdjęć niż map).

Arc2Earth
Płatny program do publikacji danych rastrowych i wektorowych z ArcGIS w Google Earth, Google Maps, Bing Maps i OpenLayers

TNTMips
Rozbudowany pakiet do GIS/teledetekcji, od niedawna posiada funkcję tworzenia tilesetów Google Maps, Google Earth, Bing Maps i World Wind oraz ich publikacji w sieci. Więcej o programie na blogu GIS Diary. (TNTMips to program komercyjny, istnieje też wersja bezpłatna, ale ze względu na ograniczenia w rozmiarze pliku nie nadaje się do tilingu).

Global Mapper
Kolejny duży i komercyjny program GIS. GM był chyba pierwszym oprogramowaniem, które pozwalało w łatwy sposób tworzyć zestawy kafelków. Obsługuje Google Earth, Maps, World Wind, Bing i Zoomify.
dlgv32 Pro to bezpłatna wersja udostępniana przez USGS, która posiada pewne ograniczenia (maksymalnie można otworzyć 4 pliki źródłowe), ale same opcje eksportu działają bez problemów.


Istnieje wiele innych programów o zbliżonych funkcjonalnościach (rozwiązania oparte o Image Magick, skrypty do Photoshopa), natomiast ww. są najpopularniejsze i stosunkowo najłatwiejsze w obsłudze, a przede wszystkim operują na danych przestrzennych.

niedziela, listopad 22, 2009

W skrócie - listopad

Krótki przegląd listopadowych newsów w przypadkowej kolejności:

środa, październik 21, 2009

W skrócie - październik 2009

  • 2 tygodnie temu wystrzelono satelitę WorldView-2, który pozwala na wykonywanie zdjęć (panchromatycznych) w rozdzielczości 46cm/px (dla zwykłych odbiorców komercyjnych dostępne będzie "jedynie" 50cm). Wczoraj opublikowano natomiast pierwsze fotografie, przedstawiające miasta Dallas i San Antonio w USA. Dane trafią głównie do serwisu Bing Maps (Microsoft ma umowę z firma DigitalGlobe; logo Bing znalazło się na rakiecie), ale spodziewać się należy ich również w produktach Google i innych firm (podpisana umowa nie jest umową na wyłączność).
  • Google wydało Building Maker czyli działający w przeglądarce internetowej prosty (prostszy nawet od Sketchupa) kreator trójwymiarowych modeli budynków. Obsługa sprowadza się do rysowania prostych brył na tle dostarczonych przez Google ukośnych zdjęć lotniczych - więcej na blogu Miasta 3D. Nawet jeśli ktoś nie ma ochoty na modelowanie, to i tak warto zajrzeć na nowy serwis w celu obejrzenia dostępnych w nim zdjęć (w Polsce mamy centrum Warszawy). Można więc traktować go jako taką mniej wygodną namiastkę trybu Bird's Eye znanego z Bing Maps.
  • StreetView dla Pragi - czeska stolica posiada już zdjęcia wykonane z poziomu ulicy, a to pozwala sądzić, że już wkrótce widoku ulicy doczekamy się także dla Polskich miast: Warszawy i Krakowa.
  • na koniec jeszcze trochę w nawiązaniu do niedawnej konferencji PTIP i dyrektywy INSPIRE: ciekawy artykuł w serwisie prawniczym VaGla Bitwa o mapy i GIS a "ponowne wykorzystanie informacji" oraz rozporządzenie Komisji Europejskiej 976/2009 ws. usług sieciowych [czyli WMS, WFS], w którym najważniejszy jest Załącznik I - Jakość usługi, a w nim mowa m.in. o czasie wykonania zapytania GetMap wynoszącym max 5 s czy dostępności na poziomie 99% - jak w tym świetle wypada polski Geoportal pozostawiam każdemu do oceny...

wtorek, październik 20, 2009

Zdjęcia SPOT dla Polski w Google Earth

Dzisiaj nastąpiła kolejna aktualizacja danych w Google Earth. Pierwsze co rzuca się w oczy, to odmieniony widok Polski. Doczekaliśmy się w końcu pokrycia całego naszego kraju zdjęciami o rozdzielczości 5m* pochodzącymi z francuskiego satelity SPOT, które zastąpiły dotychczasowego amerykańskiego Landsata (rozdzielczość 15m). Oczywiście wszystkie "łaty" czyli obszary w wyższej rozdzielczości (>1m) zostały zachowane.

Przydałoby się jednak małe dopasowanie kolorów pomiędzy przeważnie szaro-burymi scenami z Quickbirda a zielonym podkładem ze SPOTa. Z innych rzeczy, do których można się przyczepić wymienić należy dosyć dużą chmurę zasłaniającą kilkaset km kw. w Wielkopolsce.
Nie zmienia to jednak faktu, że i tak mamy do czynienia ze znacznym postępem i poprawą jakości zdjęć w GE.

Poza Polską SPOT dodany został również dla Litwy, Łotwy i Estonii.

Na blogu LatLong tradycyjna zgadywanka, a na GEarth uaktualnione obszary zgłaszane przez użytkowników.


* Tak właściwie to dane w GE mają 2,5m - powstają ze złożenia dwóch 5m zdjęć barwnych tego samego obszaru. Inną techniką zwiększania rozdzielczości jest pan-sharpening (stosowany m.in. przy Landsacie), polegający na połączeniu zdjęcia panchromatycznego o wyższej rozdz. (np. 15m) i zdjęcia barwnego o rozdz. niższej (30m).

poniedziałek, październik 12, 2009

XIX Konferencja Polskiego Towarzystwa Informacji Przestrzennej

W dniach 5-7 października w Bibliotece Narodowej w Warszawie odbyła się XIX Konferencja PTIP Modernizacja polskich zasobów geoinformacyjnych w świetle INSPIRE.

Od spraw związanych z INSPIRE zaczęła konferencję Jolanta Orlińska (główny geodeta kraju). W swojej prezentacji oprócz wybranych aspektów wdrażania dyrektywy, związanych z nią problemów i przyszłych korzyści, zawarła też kilka kwot dot. projektów prowadzonych przez GUGiK:

  • 89 mln zł na Geoportal 2 (do roku 2012)
  • 170 mln na Georeferencyjną Bazę Danych Obiektów Topograficznych (2013)
  • 45 mln na TERYT2 (2011)
  • 170 mln na system ostrzegania o zagrożeniach ISOK (2009-2013)
(Co do samego INSPIRE w Polsce, to termin uchwalenia odpowiedniej ustawy przez Sejm minął 15 maja br. [nowy termin to maj 2010], zaś pełne wdrożenie ma nastąpić dopiero w roku 2019.)

Pierwszy dzień poświęcony był głównie tematyce kształcenia w dziedzinie geoinformacji. Spośród wielu prezentacji warto wspomnieć o wystąpieniu prof. Stepnowskiego z Katedry Systemów Geoinformatycznych Wydziału Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki Politechniki Gdańskiej. Katedra ta może się pochwalić nowoczesnym programem nauczania (tematyka WebGIS, nawigacja GPS, aplikacje mobilne) oraz posiadaniem równie nowoczesnego sprzętu (m.in. własna stacja naziemna do odbioru danych z satelitów i... konsola XBOX służącą do wizualizacji 3D).
Także w pozostałych wystąpieniach duży nacisk kładziono na kwestie związane z geoinformatyką i dostosowywaniem programu nauczania do gwałtownie zmieniającej się technologii oraz wymagań ze strony rynku pracy. W opinii większości uczestników obecnie polskie uczelnie produkują niedouczonych absolwentów (co roku na kilkunastu państwowych wydziałach geodezyjnych studia kończy ok. 5000 osób).

Drugi dzień upłynął pod znakiem geoportali. Jako pierwszy wystąpił Gianluca Luraschi - jego prezentacja The European Geoportal dotyczyła europejskiego geoportalu, który obecnie wciąż znajduje się w fazie rozwojowej (gotowy ma być dopiero pod koniec 2011).

Następne w kolejności były wystąpienia przedstawicieli GUGiK i Intergraphu: Geoportal.gov.pl - stan aktualny i plany rozwoju oraz Realizacja usług sieciowych w projekcie Geoportal.gov.pl.
Zaczęło się od stwierdzenia, że "to [polski geoportal] nie jest prototyp", które rozbawiło co najmniej kilka osób na widowni. Dosyć śmieszne było również chwalenie się AJAXem (przesuwanie mapy bez przeładowywania całej strony) - w 2004 roku może zrobiłoby to na kimś wrażenie, ale w 2009 to już powszechność. Dalej nastąpiła prezentacja standardowych możliwości przeglądarki map na stronie Geoportalu - poszczególne warstwy, nawigacja, zakładka metadane, wyszukiwanie (można znaleźć tak ciekawe miejsca jak "jaskinia w którą wleciał samolot") itp.

Natomiast naprawdę interesujące było zaprezentowanie nowej wersji interfejsu (obsługa innych układów współrzędnych niż jedynie 1992; podpięta warstwa z Google Maps) i nowych danych (działki katastralne z ARiMR pokrywające niemal 100% kraju).
Wersja testowa dostępna jest pod adresem http://maps.geoportal.gov.pl/webclient2/

Po przeglądarce przyszła pora na omówienie serwisów (WMS, WFS, CSW) udostępnianych przez Geoportal.
Wspomniano o możliwości podpięcia serwerów do darmowych programów jak QGIS czu uDig. Tu też jednak mała uwaga: z komentarza prelegenta wynikałoby, że w QGIS wyświetlono nie tylko WMS, ale również WFS - jednak patrząc na ekran można było zauważyć, że na liście warstw są jedynie same rastry (czyli WMS).
[Troszkę byłem zawiedziony, bo myślałem, że w końcu zobaczę działajacego WFS Geoportalu w zewnętrznym programie GIS... A może któremuś z Czytelników bloga udała się taka sztuczka - proszę się koniecznie pochwalić!]

Na osłodę mamy za to kolejny serwer WMS - z TBD (jego adres pokazany był na jednym ze slajdów):
http://sdi.geoportal.gov.pl/wms_bdt/wmservice.aspx
i jeszcze jeden - z nowymi działkami (ten już wyciągnięty ze wspomnianej nowej przeglądarki):
http://sdi.geoportal.gov.pl/gm_wms_dzkat2009/request.aspx

W dalszej części zaprezentowano kilka wykresów i statystyk liczbowych.
I tak:
  • liczba przesłanych danych wynosi powyżej 1TB [tylko czy łącznie czy w jakimś okresie?]
  • używane przeglądarki to Fx 48%, IE 41%, Opera 5%, Chrome 3%, pozostałe 3%
  • 80% wejść na stronę Geoportalu to odwiedziny bezpośrednie (nie z wyszukiwarki)
  • liczba zapytań do WMS z katastrem wynosi ~200 000 dziennie
  • liczba zapytań do WMS z ortofotomapą nie przekracza 5 000, natomiast w czerwcu zanotowano jednodniowy "pik" 35 000 zapytań [czyżby ktoś się bawił gdal_translate? ;) ]
  • największy ruch generują użytkownicy z Rybnika, Gdańska, a następnie Lasów Państwowych
Przedstawiono również kilka informacji dot. wydajności usługi WMS na przykładzie katastru - z 10mln zapytań aż 7 obsłużono w czasie poniżej 0,5s.
[Swoją drogą ciekawe jak wyglądałyby podobne dane dla orto? I jak traktować zwracane często przez WMS puste obrazki z samym logo Geoportalu? INSPIRE zakłada maksymalnie 5s dla obrazka 500KB, a z własnych obserwacji widziałem czasy rzędu 30s dla 50KB jpg]
Na zakończenie omówiono dalsze plany dot. Geoportalu i Geoportalu 2. Wymienić można m.in. wprowadzenie trybu autoryzowanego, geoportali branżowych, informacji adresowej, obsługę kolejnych standardów OGC (WPS, WMS-T, SLD...).

Po krótkiej przerwie prezentację Geoportal lokalny wygłosił Krzysztof Borys z firmy Geobid. Pokazał on przykład takiego geoportalu opartego na oprogramowaniu EWMAP, posiadającego funkcję serwera WMS, a także omówił w zarysie opracowaną przez Geobid koncepcję Geoportalu 2.
Na koniec "pogratulował" odwagi GUGiKowi, który nie bał się udostępnić ortofotomapy przez WMS. Zwrócił uwagę, że owe "piki" na prezentowanych wcześniej wykresach spowodowane były przez masowe ściąganie map z serwerów Geoportalu. Takie masowe ściąganie określił mianem kradzieży...
[aż się przestraszyłem, że zaraz coś będzie o anonimowych blogerach, których należałoby zamknąć - jeśli nie za samą kradzież, to chociaż za współudział lub namawianie do przestępstwa]
Prowadzący sesję wiceprezes urzędu odparł, że ortofoto posiada znak wodny, mocno ograniczający jej użyteczność.
W każdym razie dziwi mnie używanie tak mocnych słów (sugerowanie, że ktoś popełnił przestępstwo) bez poparcia ich racjonalnymi argumentami i nadal nie rozumiem co złego w tym, że ktoś sobie ściągnie mapę dla całego miasta/Polski... Czyż nie temu ma również służyć Geoportal?

Kolejne wystąpienie Geoportal Państwowego Instytutu Geologicznego - Tomasz Nałęcz z PIG, który przedstawił należący do Instytutu portal IKAR, oferujący oprócz zwykłego WMS również serwer katalogowy. Obok IKARa PIG może pochwalić się też innymi geoportalami: CBDG, PSH, SOPO i Geośrodowiskowy. Warto przy okazji wspomnieć, że PIG stworzył stronę OpenGeology poświęconą zastosowaniu programów typu OpenSource GIS w geologii.

Ostatniego dnia konferencji miały miejsce sesje poświęcone aspektom prawnym informacji przestrzennej, modelowaniu informacji przestrzennej oraz zasobom danych przestrzennych. W tej ostatniej prezentację Rola serwisów społecznościowych w budowie infrastruktury danych przestrzennych przedstawiła Iwona Kaczmarek z UM Wrocławia. Krótko wspomniano o serwisach w rodzaju Wikimapii czy 3D Warehouse, jednak najwięcej czasu poświęcono projektowi OpenStreetMap i licencji Creative Commons. Być może nie powiedziano o nich niczego nowego, natomiast dobrze, że również i taka tematyka pojawia się na poważnej konferencji. Chwali się też przywołanie przykładu Francji, która udostępniła na początku br. OSM dane katastralne.
Przy okazji omawiania kwestii licencyjnych p. Iwona wspomniała, że środowisko związane z OSM ma kontrowersyjne poglądy, tj. domagają się otwartości i pełnego udostępniania danych zbieranych za publiczne pieniądze. Być może należałoby odwrócić problem i za kontrowersyjne uznać ukrywanie takich danych, stosowanie wymyślnych zabezpieczeń i pobieranie wygórowanych opłat?

Zamykające konferencję dwa ciekawe wystąpienia przygotowane przez jeden zespół: Integracja baz danych tematycznych i referencyjnych... oraz Możliwości wymiany informacji geograficznej... Nie będę ich tu szczegółowo omawiał, natomiast co ważne dla przeciętnego czytelnika niniejszego bloga to szansa na szersze udostępnienie danych znajdujących się dotychczas poza zasobem kartograficznym lub choćby częściowe ich wykorzystanie w ramach większych baz geograficznych - przede wszystkim chodziłoby tu o leśną mapę numeryczną.


Podsumowując, ogólne wrażenie po 3 dniach wysłuchiwania referatów jest pozytywne, choć z drugiej strony nie mam żadnego punktu odniesienia - była to pierwsza konferencja w jakiej uczestniczyłem... oby nie ostatnia :)


Zachęcam do dyskusji/komentowania. Jeśli znajdują się tu też inni uczestnicy konferencji - zapraszam do dzielenia się własnymi wrażeniami. Ciekawi mnie również zdanie tych Czytelników (a jest ich całkiem sporo), którzy korzystają z GDAL lub innych programów do masowego ściągania danych z WMS lub ARS Geoportalu - co sądzą o owej "kradzieży ortofotomapy" i jaki jest ich pogląd w kwestii udostępniania tego typu danych?