niedziela, grudnia 23, 2012

Coś się kończy, coś się zaczyna

Ogłoszono zakończenie misji Landsat 5. Od swego startu w 1984 satelita ten okrążył Ziemię ponad 150 000 razy i przesłał ponad 2,5 miliona zdjęć. Projekt okazał się wielkim sukcesem - zarówno naukowym (zebrane dane i ich ilość są nieocenione) jak i technicznym ("przeżył" swój zakładany czas życia prawie dziesięciokrotnie). Już wcześniej zdarzały się awarie (baterie, panele słoneczne, nadajnik), ale dopiero usterka żyroskopu zmusiła NASA do odesłania piątki na emeryturę.
So Long, and Thanks for All the Pics
I choć to koniec Landsata 5, to nie jest koniec samego programu Landsat. Nadal działa 7 (choć i jego trapią już usterki i nie przesyła tylu danych, co kiedyś), a w lutym - dokładnie za 50 dni - start Landsata 8 (LDCM), który dotarł już na miejsce startu.
IT WAITS

poniedziałek, października 15, 2012

A co nowego?

Ano nic. Zmieniają się Główni Geodeci Kraju, zmieniają się technologie działania Geoportalu, ale jedna rzecz pozostaje niezmienna - podejście GUGiK (lub ogólniej: urzędów i administracji) do udostępniania danych. Oto kolejny przykład:
GUGiK nie uwolni danych
Zero. Zdziwienia.

W sumie to chyba nie ma sensu pytać, szkoda tylko czasu i papieru.
I nie ma sensu patrzeć na inne kraje (jak Wielka Brytania czy wkrótce Dania), bo po co się denerwować i zazdrościć, że gdzieś jest lepiej.

Cieszmy się za to z tego, co mamy. A jest się czym pochwalić, bo Polska przoduje w europejskim geoportalu pod względem metadanych: prawie 22 000 metadanych dotyczących działek i ponad 100 000 dla każdego arkusza ortofotomapy. Yay... (Brzmi to jak kiepski żart, ale żartem niestety nie jest.)

poniedziałek, lipca 23, 2012

40 lat z Landsatem

23 lipca 1972 roku wystrzelono powstałego w wyniku współpracy amerykańskich agencji NASA i USGS satelitę ERTS (Earth Resources Technology Satellite). Został on później przemianowany na Landsat 1 i stał się pierwszym z serii satelitów dokumentujących wygląd naszej planety i zachodzące na niej zmiany.
Pomijając nieudany start Landsata 6 oraz okazjonalne awarie instrumentów, cały program okazał się wielkim sukcesem. Stało się tak dzięki niezawodności oraz żywotności poszczególnych sond (Landsat 5 spędził na orbicie już 28 lat - 25 ponad planowany czas misji), a także dzięki dostępności i popularności zbieranych przez Landsaty danych. Dane te początkowo można było zamówić na dyskach, potem pojawiły się serwisy umożliwiające ich pobranie prosto z sieci bez opłat i ograniczeń.
Zdjęcia Landsata świetnie znane są badaczom, nauczycielom i studentom. Z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że każdy kiedyś miał z nimi do czynienia - a przynajmniej każdy, kto kiedykolwiek używał serwisów i programów takich jak Google Maps, Google Earth, NASA World Wind - bowiem to z Landsata pochodzą podstawowe zdjęcia o średniej rozdzielczości dla całego świata.
LDCM

Co dalej? Już na początku przyszłego roku (11 lutego 2013) planowany jest start misji LDCM (Landsat Data Continuity Mission) czyli Landsata 8. Pozwoli on zastąpić wysłużoną piątkę i siódemkę oraz daje nadzieję, że za 10 lat obchodzić będziemy złotą rocznicę programu.

Van Gogh? Nie, Gotlandia widziana oczami Landsata.

środa, lipca 18, 2012

Podobno nie ma już Polski

...w OpenStreetMap czyli teksańska masakra botem czyszczącym.
Oto jak obecnie wygląda Zielona Góra w OSM:
A oto co zostało wycięte:
Co się stało?
Krótko: zmiana licencji i pozbywanie się "złych" danych. Niekoszerne okazały się m.in. importy pochodzące z projektu UMP-pcPL, a to oznacza wycięcie sporej części Polski. Co więcej, wycięto nawet to, co miało początkowo zostać... Hilarity ensues.

Jak ktoś chce poczytać dokładniej, to jest wątek na forum. Jest nawet konto na twitterze, na którym bot chwali się co udało mu się pożreć. A tu mapa, gdzie można porównać co zostało (lub będzie) wycięte.

I CO TERAS?

środa, czerwca 27, 2012

Aktualizacja Bing Maps - czerwiec 2012

Dawno nie było postów dotyczących aktualizacji zdjęć w serwisach mapowych, co? No to teraz jest dobra okazja, aby to zmienić: 165TB nowych danych w Bing Maps, obejmujących obszar 38 milionów km2. Dla porównania całe dotychczasowe archiwum zdjęć ważyło "jedynie" 129TB.

Polska też się załapała, choć na razie nie możemy się pochwalić takimi rozdzielczościami jak USA czy Europa Zachodnia, dla których istnieją ortofotomapy z pikselem 30cm robione w ramach programu Global Ortho Project. I mowa tu nie tylko o dużych miastach, ale o całkowitym pokryciu danego kraju. Obecnie Stany zrobione są w 100%, a państwa europejskie mają zostać dokończone do końca roku.

Więcej na Bing Maps Blog.

czwartek, czerwca 21, 2012

Kwiatki z XMLa

Jest sobie Rozporządzenie Ministra Administracji i Cyfryzacji w sprawie ewidencji miejscowości, ulic i adresów. Oficjalny dokument opublikowany w dzienniku ustaw. Poważna sprawa.
A w nim można znaleźć takie ciekawostki:
Fragment schematu GML - czyli jak technicznie realizować przepisy prawne.

usytulowanieBudynku. Usytułowanie. Pięknie.

Czyli teraz, żeby być w zgodzie z literą prawa, trzeba będzie wszędzie powielać ten błąd. Hm... nawet trochę zabawne.
Pozostaje mieć nadzieję, że znajomość tworzenia schematów XML/GML u autorów jest lepsza niż ich znajomość języka polskiego.