- Duuuuża aktualizacja w Bing Maps - dodano 6,7 miliona km2 nowych zdjęć, z czego na sam obszar USA przypada prawie 5 mln. Polska tym razem dosyć skromnie, bo jedynie 6 000 km2 (długi pas od Góry Kalwarii po okolice Tarnowa oraz od Zawiercia do Oświęcimia). Większość zdjęć to typowe ortofotomapy (widok z góry), ale ok. 100 000 km2 pokrytych jest przez nowe sceny Bird's Eye (widok pod kątem), z czego połowa również znajduje się w USA. Jest to największe pod względem powierzchni uaktualnienie w dotychczasowej historii Bing Maps (i prawdopodobnie największe spośród wszystkich tego typu serwisów mapowych).
Nowe obszary oglądać można w Bing Maps World Tour lub Imagery Updates (nowa mapa z dokładnymi zasięgami). - Nowa wersja ArcGIS Explorer - wirtualnego globusa od ESRI. Build oznaczony numerem 1200 przynosi wiele usprawnień i nowych funkcjonalności. Najważniejsze z nich to możliwość wyświetlenia map i zdjęć z serwisu Bing Maps za darmo, bez żadnych ograniczeń (wcześniej wymagało to płatnej subskrypcji) oraz uruchamiania narzędzi analiz przestrzennych z ArcGIS Server.
Pełna lista zmian i download. - Przydatne rozszerzenie do przeglądarki Firefox, ułatwiające pracę z serwerami WMS. WMS Inspector pozwala na podejrzenie oraz edycję parametrów zapytania WMS w wygodnym interfejsie (trochę przypominającym FireBuga), umożliwia również tworzenie html'owych raportów z GetCapabilities, dzięki czemu uzytkownik nie jest już skazany na wpisywanie wszystkiego "z palca" w pasku adresu przegladarki i na mozolne przebijanie się przez mało czytelny format xml.
- Na koniec coś dla zwolenników powszechnego, niczym nie ograniczonego dostępu do państwowych danych przestrzennych ;) - spakowane dane wektorowe z Państwowego Rejestru Granic (województwa, powiaty i gminy) i Państwowego Rejestru Nazw Geograficznych. Jedne i drugie każdy może ściągnąć z serwera WFS Geoportalu, ale wymaga to: a) samozaparcia, b) szczęścia, c) cierpliwości i d) kombinowania. Żeby więc ułatwić życie innym oraz nie obciążać niepotrzebnie infrastruktury Geoportalu wystawiłem gotowe archiwa tu:
PRG (1,6 MB)
PRNG (8 MB)
(w środku znajdują się pliki GML, które po rozpakowaniu zajmują odpowiednio 13 i 240 MB;
PRNG jest pocięte na kawałki 1x1 stopień, niestety nie udało się pobrać 5 z nich: 19,52-20,53 / 14,53-15,54 18,53-19,54 / 21,53-22,54 / 17,54-18,55 - może ktoś ma?)
Miłej "kradzieży"!
GeoBlog: Google Earth, NASA World Wind, ArcGIS Explorer, Google Maps, Bing Maps, Geoportal, Quantum GIS
środa, marca 10, 2010
W skrócie - marzec 2010
niedziela, lutego 21, 2010
GDAL, Mapserver i tile serwery
Jedną z najważniejszych nowości w wydanej niedawno wersji 1.7 (a właściwie to 1.7.1) oprogramowania GDAL jest dodanie do wbudowanego minidrivera WMS obsługi serwerów typu TMS (Tile Map Service). O możliwościach jakie stwarza nowa funkcjonalność już kiedyś pisałem, bo choć dopiero teraz opublikowano stabilne wydanie GDAL, to wersja rozwojowa była dostępna już od wielu miesięcy (np. 1.7.0dev w pakiecie FWTools 2.4.2 z 2009/06/24).
Oczywiście GDAL nie jest jedynym programem, który pozwala na ściągnięcie map w kafelkach z serwerów OpenStreetMap lub ARS Geoportalu - istnieje przecież szereg innych rozwiązań. Nie jest też pewnie najbardziej przyjaznym dla zwykłego użytkownika - większość z nich preferuje jednak standardowy interfejs okienkowy i klikanie niż własnoręczne wpisywanie komend do linii poleceń i tworzenie plików xml.
Przewaga GDAL tkwi w jego uniwersalności. Nie jest to jedynie zbiór programików, to przede wszystkim biblioteka programistyczna, dzięki której zestaw funkcji GDAL może być wykorzystany w innych aplikacjach. Takich programów, które opierają się w mniejszym lub większym stopniu na bibliotece, jest całkiem sporo: GRASS, Mapserver, QGIS, a nawet Google Earth i ArcGIS.
W przypadku integracji GDAL i Mapservera możliwe jest np. użycie serwera ARS Geoportalu jako źródła danych rastrowych, a następnie stworzenia własnego WMS. Po co jednak ktoś chciałby rezygnować z szybkiego dostępu do kafelków na rzecz powolnego WMS? Powodów może być wiele: nasz program może nie posiadać obsługi TMS, chcielibyśmy mieć mapy w innym odwzorowaniu itp.
Oczywiście GDAL nie jest jedynym programem, który pozwala na ściągnięcie map w kafelkach z serwerów OpenStreetMap lub ARS Geoportalu - istnieje przecież szereg innych rozwiązań. Nie jest też pewnie najbardziej przyjaznym dla zwykłego użytkownika - większość z nich preferuje jednak standardowy interfejs okienkowy i klikanie niż własnoręczne wpisywanie komend do linii poleceń i tworzenie plików xml.
Przewaga GDAL tkwi w jego uniwersalności. Nie jest to jedynie zbiór programików, to przede wszystkim biblioteka programistyczna, dzięki której zestaw funkcji GDAL może być wykorzystany w innych aplikacjach. Takich programów, które opierają się w mniejszym lub większym stopniu na bibliotece, jest całkiem sporo: GRASS, Mapserver, QGIS, a nawet Google Earth i ArcGIS.
W przypadku integracji GDAL i Mapservera możliwe jest np. użycie serwera ARS Geoportalu jako źródła danych rastrowych, a następnie stworzenia własnego WMS. Po co jednak ktoś chciałby rezygnować z szybkiego dostępu do kafelków na rzecz powolnego WMS? Powodów może być wiele: nasz program może nie posiadać obsługi TMS, chcielibyśmy mieć mapy w innym odwzorowaniu itp.
sobota, lutego 13, 2010
10 lat SRTM
11 lutego 2000 nastąpił start promu kosmicznego Endeavour, którego głównym celem podczas misji STS-99 było zebranie danych do projektu Shuttle Radar Topography Mission.
Prom wyposażony był w dwie anteny: jedna w ładowni, druga umieszczona na 60-metrowym wysięgniku. Obie wysyłały i następnie odbierały odbite od powierzchni Ziemi sygnały radarowe, a na podstawie różnicy faz z obu uzyskanych obrazów możliwe było wyznaczenie wysokości badanego terenu.
Dane zebrano z obszarów pomiędzy 60N a 56S równoleżnikiem, w oczkach o wymiarach 1x1 sekundy łuku (co na równiku odpowiada 30x30 metrom). Kolejnym etapem było ich opracowanie, co zajęło aż dwa lata. Gotowy model wysokościowy został udostępniony bezpłatnie do powszechnego użytku, z tym że rozdzielczość 1" zachowana została jedynie dla USA, reszta świata ma 3" (90x90m). Od tego czasu ukazało się kilka wersji SRTM, w których stosowano lepsze metody interpolacji i uzupełniono "dziury", wykorzystując do tego również inne źródła DEM. Obecnie najnowsza i najlepsza wersja to SRTM CGIAR v4 - nie jest ona jednak udostępniana w public domain tak, jak dane ze stron NASA.
W ostatnim roku SRTM doczekał się konkurenta w postaci ASTER DEM, który obejmuje swym zasięgiem o wiele większą część globu, cierpi on jednak na choroby wieku dziecięcego związane z małą dokładnością i dużymi szumami, nie jest też udostępniany na wolnej licencji. Być może kolejne wersje przyniosą poprawę i ASTER będzie powszechniej wykorzystywany.
I na zakończenie: gdyby ktoś tego jeszcze nie wiedział (są tacy?), to DEM z SRTM jest podstawowym źródłem danych o ukształtowaniu terenu w wirtualnych globusach jak NASA World Wind, Google Earth, ArcGIS Explorer czy Virtual Earth 3D. Stosowany jest nawet w zwykłych mapach 2D - warstwice oraz cieniowanie widoczne w Google Maps i Bing Maps stworzone zostały w oparciu o SRTM.
linki:
Prom wyposażony był w dwie anteny: jedna w ładowni, druga umieszczona na 60-metrowym wysięgniku. Obie wysyłały i następnie odbierały odbite od powierzchni Ziemi sygnały radarowe, a na podstawie różnicy faz z obu uzyskanych obrazów możliwe było wyznaczenie wysokości badanego terenu.
Dane zebrano z obszarów pomiędzy 60N a 56S równoleżnikiem, w oczkach o wymiarach 1x1 sekundy łuku (co na równiku odpowiada 30x30 metrom). Kolejnym etapem było ich opracowanie, co zajęło aż dwa lata. Gotowy model wysokościowy został udostępniony bezpłatnie do powszechnego użytku, z tym że rozdzielczość 1" zachowana została jedynie dla USA, reszta świata ma 3" (90x90m). Od tego czasu ukazało się kilka wersji SRTM, w których stosowano lepsze metody interpolacji i uzupełniono "dziury", wykorzystując do tego również inne źródła DEM. Obecnie najnowsza i najlepsza wersja to SRTM CGIAR v4 - nie jest ona jednak udostępniana w public domain tak, jak dane ze stron NASA.W ostatnim roku SRTM doczekał się konkurenta w postaci ASTER DEM, który obejmuje swym zasięgiem o wiele większą część globu, cierpi on jednak na choroby wieku dziecięcego związane z małą dokładnością i dużymi szumami, nie jest też udostępniany na wolnej licencji. Być może kolejne wersje przyniosą poprawę i ASTER będzie powszechniej wykorzystywany.
I na zakończenie: gdyby ktoś tego jeszcze nie wiedział (są tacy?), to DEM z SRTM jest podstawowym źródłem danych o ukształtowaniu terenu w wirtualnych globusach jak NASA World Wind, Google Earth, ArcGIS Explorer czy Virtual Earth 3D. Stosowany jest nawet w zwykłych mapach 2D - warstwice oraz cieniowanie widoczne w Google Maps i Bing Maps stworzone zostały w oparciu o SRTM.
linki:
piątek, lutego 12, 2010
Nowości w Bing Maps i Google Maps
Niemal w tym samym czasie Google oraz Microsoft wzbogaciły swoje mapy o nowe funkcje.
Zaczynając od tych drobnych - w Google Maps pojawiły się:
Szału nie ma, ale niektóre z tych drobiazgów mogą być przydatne.
Kolejna nowość od Google to zdjęcia z serwisu flickr dostępne z poziomu StreetView... [przykład]
i tu powiedziałbym, że jest to całkiem fajna sprawa, ale... Microsoft zawstydził Google i zrobił to samo, tyle że o wiele lepiej.
W Bing Maps fotki użytkowników flickera są całkowicie zintegrowane ze Streedside Photos tj. na tle ulicznej panoramy wyświetlane są dodatkowe zdjęcia, w Google'u mamy w zasadzie dwa oddzielne tryby - w jednym oglądamy ulice, a w drugim mamy dostęp do pozostałych galerii. Poza tym same przejścia między zdjęciami/lokacjami są zrealizowane o wiele lepiej w Bingu, gdzie ma się wrażenie trójwymiarowości (Photosynth FTW!). [przykład]
(Nowy tryb dostępny jest na razie jedynie dla San Francisco, Vancouver i Seattle. Wymagane jest również zainstalowanie wtyczki Silverlight.)
To nie koniec nowości od Microsoftu, bowiem integracji z mapami doczekał się też kolejny niezwykle udany projekt - World Wide Telescope. W jednym zdaniu polega to na tym, że w trybie ulicy wystarczy spojrzeć w górę, by zobaczyć tam mapę nieba z aktualnym w danej chwili i w danym miejscu układem gwiazd i planet.
Prezentacja obu nowych funkcji na filmiku:
A jakby tego jeszcze było mało, to w zapowiedziach MS ma "indoor panoramas" czyli panoramy wnętrz budynków oraz wyświetlanie nadawanego w czasie rzeczywistym przekazu wideo. Oczywiście wszystko ma być nałożone na zdjęcia Streetside.
Więcej o wszystkich nowościach: bing.com/community/blogs/govmaps/archive/2010/02/12/bing-maps-tech-preview-at-ted-conference.aspx
EDIT (15.02) - wszystkie nowości w Bing pokazano na filmie z prezentacji Blaise Aguera y Arcas na konferecji TED:
PS oprócz nowych funkcji do obu map dodano też sporo danych: Bing, Google
Zaczynając od tych drobnych - w Google Maps pojawiły się:
- Drag 'n' Zoom - przybliżanie prostokątem
- Aerial Imagery - odpowiednik Bird's Eye z Bing Maps czyli zdjęcia lotnicze wysokiej rozdzielczości robione pod kątem ok. 45 stopni (niestety dostępne jedyne dla paru miast w USA)
- Back to Beta - dodaje napis BETA na stronie z mapami... [FACEPALM]
- Where in the World Game - prosta gierka w rozpoznawanie państw na mapie [phi...]
- Rotatable Maps - dodatkowe widoki mapy skierowane na E, S i W
- What's Around Here? - dodatkowe okienko wyszukiwania
- LatLng Tooltip i LatLng Marker - pokazują współrzędne kursora na mapie
- Smart Zoom - pozwala uniknąć napisów "We don't have imagery at this zoom level"
Szału nie ma, ale niektóre z tych drobiazgów mogą być przydatne.Kolejna nowość od Google to zdjęcia z serwisu flickr dostępne z poziomu StreetView... [przykład]
i tu powiedziałbym, że jest to całkiem fajna sprawa, ale... Microsoft zawstydził Google i zrobił to samo, tyle że o wiele lepiej.
W Bing Maps fotki użytkowników flickera są całkowicie zintegrowane ze Streedside Photos tj. na tle ulicznej panoramy wyświetlane są dodatkowe zdjęcia, w Google'u mamy w zasadzie dwa oddzielne tryby - w jednym oglądamy ulice, a w drugim mamy dostęp do pozostałych galerii. Poza tym same przejścia między zdjęciami/lokacjami są zrealizowane o wiele lepiej w Bingu, gdzie ma się wrażenie trójwymiarowości (Photosynth FTW!). [przykład](Nowy tryb dostępny jest na razie jedynie dla San Francisco, Vancouver i Seattle. Wymagane jest również zainstalowanie wtyczki Silverlight.)
To nie koniec nowości od Microsoftu, bowiem integracji z mapami doczekał się też kolejny niezwykle udany projekt - World Wide Telescope. W jednym zdaniu polega to na tym, że w trybie ulicy wystarczy spojrzeć w górę, by zobaczyć tam mapę nieba z aktualnym w danej chwili i w danym miejscu układem gwiazd i planet.
Prezentacja obu nowych funkcji na filmiku:
A jakby tego jeszcze było mało, to w zapowiedziach MS ma "indoor panoramas" czyli panoramy wnętrz budynków oraz wyświetlanie nadawanego w czasie rzeczywistym przekazu wideo. Oczywiście wszystko ma być nałożone na zdjęcia Streetside.
Więcej o wszystkich nowościach: bing.com/community/blogs/govmaps/archive/2010/02/12/bing-maps-tech-preview-at-ted-conference.aspx
EDIT (15.02) - wszystkie nowości w Bing pokazano na filmie z prezentacji Blaise Aguera y Arcas na konferecji TED:
PS oprócz nowych funkcji do obu map dodano też sporo danych: Bing, Google
czwartek, lutego 04, 2010
Dane stare i nowe
W ciągu ostatnich dni produkty mapowe Google'a i Microsoftu doczekały się kilku znaczących aktualizacji danych. Co ważne, w znacznym stopniu objęty nimi został obszar Polski. Pojawiło się też sporo innych źródeł z ciekawymi mapami. I tak:
- w Google Earth/Maps pojawiły się pierwsze zdjęcia lotnicze naszego kraju - ortofotomapy Krakowa, Poznania, Łodzi i Wrocławia dostarczyła firma MGGP Aero [wszystkie obszary w kml]
- ponadto w Google Earth dodano historyczne zdjęcia Warszawy, Gdańska i Wrocławia - poza tym są też miasta z Niemiec, Francji i Włoch
- Łódzki Internetowy System Informacji o Terenie (InterSIT) wzbogacił się o ortofotomapę lotniczą z 2009 o rozdzielczości 20 cm
- w portalu Polska.pl opublikowano 12 zdigitalizowanych atlasów morskich pochodzących z XVI, XVII i XVIII wieku
- Google Earth posiada wysokiej jakości dane batymetryczne (ukształtowanie dna morskiego) dla wybranych obszarów
- Nokia zaoferowała użytkownikom (niektórych) telefonów tej marki bezpłatne mapy i program do nawigacji GPS - Ovi Maps
- dwie aktualizacje w Bing Maps - jest dużo miast z Polski m.in. Kraków i Warszawa [mapa dodanych obszarów]
- Madryt 3D w Google Earth - podobno jest to największe zagęszczenie modeli budynków w całym wirtualnym świecie
- najciekawsze zdjęcia z satelity Geo-Eye w Google Earth
- najnowsze mapy Merkurego i Enceladusa - dodatek do World Wind
czwartek, stycznia 21, 2010
Pomoc dla Haiti
Po niedawnym trzęsieniu ziemi jakie nawiedziło ten kraj, z całego świata napływa pomoc. Nie jest to jedynie wsparcie materialne i pieniężne. Równie ważne są informacje pozwalające na ocenę skutków katastrofy, szybkie dotarcie do poszkodowanych oraz sprawną koordynację działań. Do tych celów niezbędne są dokładne i aktualne mapy oraz zdjęcia lotnicze i satelitarne.
Swoje dane udostępniły niemal wszystkie liczące się firmy: DigitalGlobe, GeoEye, SPOT, Google i Bing oraz amerykańska agencja NOAA. Wykonano również zdjęcia lotnicze z samolotów bezzałogowych. W pomoc zaangażowali się też uczestnicy OpenStreetMap, którzy na bazie udostępnionych zdjęć stworzyli dokładną mapę obszaru. Ponadto wsparcie w postaci oprogramowania zaoferowało ESRI.
Swoje dane udostępniły niemal wszystkie liczące się firmy: DigitalGlobe, GeoEye, SPOT, Google i Bing oraz amerykańska agencja NOAA. Wykonano również zdjęcia lotnicze z samolotów bezzałogowych. W pomoc zaangażowali się też uczestnicy OpenStreetMap, którzy na bazie udostępnionych zdjęć stworzyli dokładną mapę obszaru. Ponadto wsparcie w postaci oprogramowania zaoferowało ESRI.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

